Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 20:17
Reklama

Takie numery to nie tylko w Moryniu były…

Jakiś czas temu jeden z mieszkańców Morynia zwrócił się do mnie z prośbą, żebym pomógł mu ustalić przedwojennego właściciela domu, w którym obecnie mieszka. Ot tak, ze zwykłej ciekawości. Sprawa ta z pozoru wydawała się niezbyt skomplikowana i raczej w miarę prosta. Jednak im bardziej zagłębiałem się w ten temat, tym częściej pojawiały się jakieś nowe przeszkody.
Takie numery to nie tylko w Moryniu były…
Kamienica z numerem 117 w Moryniu.

Autor: chojnakulturalnie

Pierwszym problemem okazało się nazewnictwo ulic. Do 1945 roku ulice w Moryniu posiadały niemieckie nazwy, które zostały zupełnie zmienione przez polską administrację. Należało więc ustalić jak nazywała się ulica, przy której znajdował się dom w okresie przedwojennym. To na szczęście nie było trudne. (Nazewnictwu ulic w Moryniu chcę poświęcić osobny artykuł i napiszę o tym bardziej szczegółowo innym razem). 

Po ustaleniu niemieckiej nazwy ulicy pochyliłem się tym razem nad identyfikacją numeracji domów. I tu pojawił się bardziej skomplikowany problemem. Otóż przywykliśmy do tego, że numeracja domów, a raczej leżących przy danej ulicy działek z jednej jej strony jest parzysta, a z drugiej strony nieparzysta. Jednak nie zawsze tak było.

Jak to z tymi numerami było?

Numerację domów w Prusach zaczęto wprowadzać na początku XIX wieku. W Moryniu jednak w mojej ocenie zapewne zrobiono to dopiero pod koniec XIX wieku. 

Według moich ustaleń numerację rozpoczęto od budynku znajdującego się po lewej stronie przy Bramie Młyńskiej, patrząc w kierunku rynku (Obecnie Żeromskiego 20. W artykule będę używał obecnie obowiązujących nazw ulic). 

Ten budynek otrzymał nr 1. Kolejne numery budynkom nadawano na zasadzie tzw. „podkowy”. Najpierw numerowano domy z jednej strony ulicy, a następnie zawracano i numerowano domy z drugiej strony ulicy. Przy czym w Moryniu zrobiono to najpierw do skrzyżowania z dzisiejszą ulicą Pszczelarską. Dom w którym znajduje się obecnie Bank otrzymał nr 4, a znajdujący się po prawej stronie Bramy Młyńskiej - nr 7 (Żeromskiego 15). 

Dalej rosnącą numeracją objęto domy na dzisiejszej ulicy Pszczelarskiej. Tam znalazły się między innymi domy z numerami 11 (dzisiaj Pszczelarska 3) oraz domy z numerami 14 i 15. W dalszej kolejności numeracja objęła dzisiejszą ulicę Wąską (budynek Geoparku miał nr 24), wzgórze przykościelne i część dzisiejszej Dojazdowej i Ogrodowej. 

Następnie numeracją objęto budynki przy ulicy Chopina. Tam znalazły się domy m.in. z nr 44 i nr 45 (budynek plebanii). Dalej ponumerowano domy przy ulicy Szkolnej

Budynek szkoły miał dwa numery 60 i 61. Ostatni budynek przy tej ulicy oznaczono nr 73. Od nr 74 zaczynały się budynki przy ulicy Szerokiej. Przykładowo – nieistniejący dzisiaj budynek poczty miał nr 77, ratusz nr 81, a budynek w miejscu dzisiejszego Domu Kultury nr 86. 

Dalsza numeracja objęła ulicę Rynkową od Bramy Mieszkowickiej do skrzyżowania z Kościuszki. Następnie ponumerowano domy przy ulicy Kościuszki do numeru 116. Potem przy Rynku (nr 117, 118) i dalej przy Żeromskiego (nr 119, 120), aż do skrzyżowania z Rynkową. Dalej numery nadano budynkom przy ulicy Rynkowej do skrzyżowania z Kościuszki. Dzisiejszy Dom Pomocy Społecznej miał dwa numery 133 i 134. 

Według moich ustaleń łącznie w tym czasie ponumerowano około 140 domów. Domy te zgodnie z kolejnością wpisano do Grundbuch-u (rodzaj księgi wieczystej). Kolejne numery dla nowo wybudowanych domów nadawano w kolejności zgodnie z Grundbuche-em niezależnie od tego gdzie taki dom miał powstać. Tak więc dochodziło do trochę kuriozalnych sytuacji. Przykładowo nowy dom przy ulicy Pszczelarskiej otrzymał nr 144 podczas gdy obok niego stały budynki z numerami 14 i 15.

Świadek historii

W Moryniu do dzisiaj na jednym z domów przy rynku, nad bramą wjazdową zachował się numer 117 (Pl. Wolności 6). Wyraźnie jest widoczny na elewacji tej kamienicy. Może kiedyś się zastanawialiście skąd i dlaczego taki numer się tam znalazł? Podobne zasady numeracji dotyczyły także innych miejscowości: Chojny, Mieszkowic, Trzcińska i Cedyni. 

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu będziecie wiedzieli więcej o dawnej numeracji domów i zapamiętacie, że takie numery to nie tylko w Moryniu były…..

Bernard Szymkowiak



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miki 20.04.2023 12:41
Ciekawe. Zdziwiło mnie że Niemcy stosowali zasadę nowy budynek to kolejny numer. Teraz dodaje się litery a, b,c itd.

sielawa 19.04.2023 15:15
Ale numer !

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: czytam kryminałyTreść komentarza: Analizując ten przypadek, widać wyraźnie, że współczesna technologia i metody śledcze wygrywają z prymitywnymi próbami kamuflażu. Natura to już nie jest bezpieczny azyl dla osób ściganych.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 22:58Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: figaTreść komentarza: Szkoda czasu na takie zabawy w chowanego, i tak go dopadli.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 21:00Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: serwiwalowiecTreść komentarza: Zastanawiam się, jak długo tam przebywał. Przetrwanie w lesie wymaga ogromnej logistyki – jedzenie, woda, ogień. Ktoś musiał mu pomagać albo regularnie musiał wychodzić do cywilizacji.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:35Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: zonkTreść komentarza: Pewnie myślał, że jest w jakimś filmie o Rambo, a tu zonk!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:32Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: TrusiaTreść komentarza: Myślał, że w głębi lasu stanie się nieuchwytny, a natura ukryje jego mroczną przeszłość. Nie przewidział jednak jednego – determinacji funkcjonariuszy, którzy nie odpuścili ani na krok. Ta obława przypominała scenariusz filmu akcji, w którym finał nastąpił wśród drzew i mchu.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:18Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: gawędziarz moryńskiTreść komentarza: Mógł zrobić jak moryński Rak w legendzie: z trzciny zrobić rurkę i zanurkować.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 16:25Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach natury
Reklama
Reklama