Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 lutego 2026 22:59
Reklama

Kwestia religii w szkołach państw UE

W naszym kraju obowiązują zasady poszanowania konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
  • Źródło: ordoiuris.pl
Kwestia religii w szkołach państw UE
Kościół NMP w Gryfinie.

Autor: chojnakulturalnie

Religia jako przedmiot szkolny jest obowiązkowa i finansowana ze środków publicznych w zdecydowanej większości krajów europejskich. W Grecji, nauczanie religii ma umocowanie w Konstytucji, duchowni mają status pracowników administracji państwowej i są opłacani przez państwo. W Danii, choć programy nauczania religii na poziomie szkoły podstawowej ustalają kuratoria, edukacja religijna ma charakter wyznaniowy. W Niemczech, nauczanie religii jest finansowane przez państwo i ma unormowanie w Konstytucji. W przypadku Malty, edukacja religijna prowadzona jest we wszystkich szkołach publicznych, a koszty wynagrodzeń nauczycieli pokrywa państwo. Również w Portugalii, konstytucja gwarantuje prawo do edukacji religijnej każdej denominacji, a nauczyciele są mianowani i zatrudniani przez państwo.

Nie jest u nas aż tak źle

W polskim systemie prawnym lekcje religii są przedmiotem nieobowiązkowym, organizowanym na życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów. Jest to wyraz poszanowania konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

Chociaż polska Konstytucja i Konkordat nie zawierają bezpośrednich norm dotyczących finansowania lekcji religii przez państwo, obowiązek ten można wywnioskować z innych artykułów. Przede wszystkim, art. 25 ust. 3 Konstytucji mówi o współdziałaniu kościołów i związków wyznaniowych z państwem na rzecz dobra człowieka i dobra wspólnego. Ponadto, art. 53 gwarantuje wolność sumienia i religii, natomiast art. 48 ust. 1 chroni prawo rodziców do wychowywania dziecka zgodnie ze swoimi przekonaniami. Konstytucja także gwarantuje prawo do nauki (art. 70), która na poziomie szkolnictwa publicznego jest bezpłatna i nie może być dyskryminowana.

Jedno wynika z drugiego

W efekcie, skoro Konstytucja nakłada na państwo obowiązek organizowania lekcji religii, to władze publiczne są zobowiązane do ponoszenia kosztów związanych z tą organizacją. Taki sposób rozumienia rozdziału Kościoła od państwa jest powszechny w większości europejskich państw demokratycznych, w których religia jest nauczana w szkołach publicznych, czasem nawet jako przedmiot obligatoryjny.

Stosunki między państwem a podmiotami konfesyjnymi charakteryzują się także nakazem podejmowania wspólnych inicjatyw w celu realizacji celów konstytucyjnych. W ramach tego podejścia, państwo finansuje działalność kościelną, taką jak szkolnictwo, które przynosi korzyści zarówno wiernym, jak i całemu społeczeństwu. Nauka religii, jako jedyny przedmiot mający konstytucyjne gwarancje nauczania, odegrała ważną rolę w konstruowaniu tej współpracy.

Wspólne dobro

Podsumowując, nauka religii jako przedmiot szkolny jest nauczana i finansowana ze środków publicznych w zdecydowanej większości krajów europejskich. Choć w Polsce lekcje religii są nieobowiązkowe, ich organizacja jest zgodna z prawem i wynika z poszanowania konstytucyjnych praw rodziców. Wprowadzenie konkretnych norm finansowania lekcji religii w Polsce oparte jest na zasadach współdziałania kościołów i państwa w celu realizacji dobra człowieka i dobra wspólnego.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

oko 03.12.2023 22:14
Niemcy jak przyjeżdżają do naszej szkoły to się dziwią, ze są księża w szkole. Tak patrzą ze zdziwieniem kto tak na czarno ubrany.

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: NadiaTreść komentarza: Super wspominam byłam tam na koloni w 2024 roku w wakacje //koleżanki też dobrze wspominająData dodania komentarza: 5.02.2026, 16:04Źródło komentarza: Sekret moryńskiego zamku odkryty? (FOTO)Autor komentarza: komorTreść komentarza: Po ile bilety?Data dodania komentarza: 4.02.2026, 23:12Źródło komentarza: Kino powracaAutor komentarza: sceptykTreść komentarza: 35 tysięcy kary za trochę oleju? Państwo to jednak potrafi zarabiać na obywatelach i firmach. Rozumiem, jakby wieźli lewy spirytus w cysternie, ale tu mowa o beczkach z olejem, które jechały tranzytem przez Kołbaskowo do Szwecji. Skoro towar jechał z Niemiec, to pewnie podatki tam już dawno zapłacone. Zamiast pomagać przedsiębiorcom, to tylko czyhają na granicy, żeby wyłapać brak jakiegoś numerka w systemie. Urzędnicza machina ma się dobrze, a budżet trzeba jakoś łatać.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 00:33Źródło komentarza: Kosztowne niedopatrzenie na granicy. 35 tysięcy złotych kary za brak zgłoszenia w systemie SENTAutor komentarza: KogutTreść komentarza: Szczęście w nieszczęściu.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 17:12Źródło komentarza: Wyciek kwasu siarkowego w Mieszkowicach! Trwa akcja służbAutor komentarza: KogutTreść komentarza: Mroczna historia.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 17:11Źródło komentarza: Wilki pod oknami w mroźną noc. Ślady po ataku przy drodzeAutor komentarza: bez przesadyTreść komentarza: A co jesteś czerwony kapturek że wilczków się boisz? Jest ich w okolicy kilkadziesiąt od kilkudziesięciu lat i jeszcze nikomu nic się nie stałoData dodania komentarza: 2.02.2026, 22:57Źródło komentarza: Wilki pod oknami w mroźną noc. Ślady po ataku przy drodze
Reklama
Reklama