Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 21:42
Reklama

Pijana załoga statku

Po wejściu na pokład, strażnicy wyczuli od kapitana statku woń alkoholu. Mając podejrzenie, że pozostała załoga też jest nietrzeźwa, wezwano Policję.
Pijana załoga statku

Autor: archiwum

Do zdarzenia doszło 21 lutego, około godziny 21:00, funkcjonariusze Straży Granicznej przeprowadzali kontrolę na statku towarowym, który stał przy nabrzeżu w porcie w Szczecinie i szykował się do wypłynięcia w morze. Po wejściu na pokład, strażnicy wyczuli od kapitana statku woń alkoholu. Mając podejrzenie, że pozostała załoga też jest nietrzeźwa, wezwano Policję.

Badanie na trzeźwość

Policjanci poddali 7-osobową załogę badaniu na trzeźwość. Okazało się, że 39-letni kapitan statku towarowego miał aż 5,67 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu. Oprócz kapitana, także 42-letni II oficer wydmuchał 0,76 prom. alkoholu, a 53-letni główny inżynier - 0,71 prom. Nietrzeźwi mężczyźni to obywatele Ukrainy. Na statku znajdował się jeszcze jeden marynarz z Ukrainy i trzech Filipińczyków, którzy byli trzeźwi.

Konsekwencje

Statek miał płynąć do portu Gunness Wharf w Wielkiej Brytanii, jednak tak się nie stało. Załoga pozostała na statku do momentu aż wytrzeźwiała. Właściwie nie poniosła żadnych konsekwencji z uwagi na to, że statek był w momencie kontroli zacumowany, czekał na odprawę i nie uczestniczył w ruchu wodnym. O całym zdarzeniu Straż Graniczna powiadomiła Kapitanat Portu. Jednostce nie zezwolono na wyjście z portu.

Po wytrzeźwieniu kapitana i załogantów, statek opuścił port w Szczecinie i popłynął do Anglii. To zdarzenie świadczy o tym, że pijani uczestnicy zdarzają się nie tylko w ruchu drogowym, ale także morskim. Jest przypomnieniem o konieczności przestrzegania przepisów zakazujących spożywania alkoholu na morzu dla załóg statków. Natomiast dla służb kontrolujących o zwracaniu uwagi i reagowaniu na każdy tego typu incydent.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: czytam kryminałyTreść komentarza: Analizując ten przypadek, widać wyraźnie, że współczesna technologia i metody śledcze wygrywają z prymitywnymi próbami kamuflażu. Natura to już nie jest bezpieczny azyl dla osób ściganych.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 22:58Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: figaTreść komentarza: Szkoda czasu na takie zabawy w chowanego, i tak go dopadli.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 21:00Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: serwiwalowiecTreść komentarza: Zastanawiam się, jak długo tam przebywał. Przetrwanie w lesie wymaga ogromnej logistyki – jedzenie, woda, ogień. Ktoś musiał mu pomagać albo regularnie musiał wychodzić do cywilizacji.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:35Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: zonkTreść komentarza: Pewnie myślał, że jest w jakimś filmie o Rambo, a tu zonk!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:32Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: TrusiaTreść komentarza: Myślał, że w głębi lasu stanie się nieuchwytny, a natura ukryje jego mroczną przeszłość. Nie przewidział jednak jednego – determinacji funkcjonariuszy, którzy nie odpuścili ani na krok. Ta obława przypominała scenariusz filmu akcji, w którym finał nastąpił wśród drzew i mchu.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:18Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach naturyAutor komentarza: gawędziarz moryńskiTreść komentarza: Mógł zrobić jak moryński Rak w legendzie: z trzciny zrobić rurkę i zanurkować.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 16:25Źródło komentarza: Chciał się ukryć w objęciach natury
Reklama
Reklama