Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 02:38
Reklama

Czy burmistrz Chojny oszczędza na bezpieczeństwie? Strażacy z Nawodnej sami opłacili składki

Czy brak uchwalonego budżetu na 2026 r. zwalnia gminę z dbania o życie i mienie obywateli? To pytanie zadają sobie strażacy z OSP Nawodna, którzy po decyzji burmistrz Chojny o niepłaceniu ubezpieczeń pojazdów, zostali postawieni pod ścianą. Bez ważnych dokumentów ich wozy bojowe nie miałyby prawa wyjechać z garażu, co oznaczałoby wyrwę w systemie ratowniczym powiatu. Choć przepisy jasno wskazują, że utrzymanie gotowości jednostek to obligatoryjne zadanie samorządu, to ostatecznie prywatne środki druhów i ludzi dobrej woli uratowały operacyjność jednostki.
Czy burmistrz Chojny oszczędza na bezpieczeństwie? Strażacy z Nawodnej sami opłacili składki
Decyzja burmistrz o wstrzymaniu płatności ze względu na brak zatwierdzonego budżetu na 2026 rok mogła doprowadzić do wycofania jednostki z podziału bojowego KSRG.

Autor: OSP Nawodna

Do dramatycznej sytuacji doszło w gminie Chojna. Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej, która funkcjonuje w ramach Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG), stanęła przed widmem przymusowego uziemienia swoich pojazdów. Bez ważnego ubezpieczenia wozy nie mogą wyjechać do akcji ratunkowych, co w praktyce oznacza wyłączenie jednostki z systemu bezpieczeństwa.

„Brak budżetu” kontra prawo

Według relacji strażaków, burmistrz Barbara Rawecka odmówiła pokrycia kosztów polis, argumentując to brakiem uchwalenia budżetu na 2026 r. Druhowie podkreślają jednak, że argument ten jest bezzasadny. Zgodnie z ustawą o ochronie przeciwpożarowej oraz ustawą o OSP, finansowanie utrzymania jednostek, w tym ubezpieczenie wozów, jest ustawowym i obligatoryjnym obowiązkiem gminy.

– Zapewnienie ciągłości ochrony życia i mienia mieszkańców jest zadaniem nadrzędnym. Brak ubezpieczenia oznaczałby natychmiastowe wycofanie wozów z podziału bojowego – tłumaczą rozgoryczeni strażacy z OSP Nawodna.

Zrzutka na bezpieczeństwo mieszkańców

Widząc realne zagrożenie dla bezpieczeństwa lokalnej społeczności, strażacy nie czekali na zmianę decyzji w urzędzie. Druhowie oraz „ludzie dobrej woli” z własnych, prywatnych środków opłacili składki, które wyniosły kilka tysięcy złotych. Dzięki tej obywatelskiej postawie, wozy z Nawodnej nadal mogą wyjeżdżać do pożarów i wypadków.

„Nie możemy pozwolić, by jakakolwiek decyzja pani Burmistrz Gminy Chojna zagrażała życiu i ich dobytkowi” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu jednostki na portalu Facebook.

Gotowość 24/7 mimo przeciwności

Mimo konfliktu na linii straż - burmistrz gminy Chojna, OSP Nawodna deklaruje mieszkańcom pełną gotowość bojową. Jako jednostka KSRG muszą być dostępni przez całą dobę, siedem dni w tygodniu.

Sytuacja ta budzi jednak pytania o przyszłość finansowania OSP w gminie Chojna i o to, dlaczego zadania własne gminy muszą brać na swoje barki wolontariusze, którzy i tak na co dzień ryzykują życie w służbie drugiemu człowiekowi.

Wysłaliśmy pytania do Urzędu Miejskiego w Chojnie. Poinformujemy czytelników o stanowisku burmistrz Raweckiej, gdy tylko otrzymamy odpowiedź.

 

Wcześniej o sytuacji w gm. Chojna napisaliśmy tutaj:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

M. 02.01.2026 17:01
A to wredota

druh kolega z innej gminy 02.01.2026 11:30
Trzymajcie się, koledzy! Wstyd, że tak traktuje się ochotników w dzisiejszych czasach. Ryzykujecie życie, a jeszcze musicie do interesu dopłacać.

mam dość takiego burmistrza 02.01.2026 10:45
To jest igranie z ogniem – i to dosłownie. KSRG to nie jest zabawa, to system, który musi działać 24/7. Jeśli gmina nie potrafi opłacić składek, to znaczy, że jest źle zarządzana

oburzona 02.01.2026 09:22
Wyobraźcie sobie, że wybucha pożar, a straż nie przyjeżdża, bo wóz stoi w garażu przez brak papierka. Czy wtedy pani burmistrz też by mówiła o braku budżetu?

mieszkaniec gminy 02.01.2026 09:21
Brak budżetu to żadna wymówka. Są zadania własne gminy, które muszą być finansowane w pierwszej kolejności. Bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze!

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: czytelniczkaTreść komentarza: Nawzajem!Data dodania komentarza: 2.04.2026, 21:05Źródło komentarza: Drodzy Czytelnicy!Autor komentarza: spec.Treść komentarza: Zderzenie Mercedesa z Nissanem w Chojnie to podręcznikowy przykład incydentu wynikającego z błędnej oceny granicy przyczepności w korelacji z geometrią drogi. Kluczowym czynnikiem sprawczym nie była tu awaria techniczna, lecz błąd ludzki polegający na zignorowaniu wektora siły odśrodkowej działającej na pojazd w ruchu krzywoliniowym.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 23:53Źródło komentarza: Wypadek w Chojnie. Czołowe zderzenie na Willowej po niedostosowaniu prędkości przez 34-latkaAutor komentarza: PawełTreść komentarza: Choć przepadek auta kojarzy się głównie z alkoholem, nowe regulacje (obowiązujące od stycznia 2026) ułatwiają orzekanie przepadku mienia w przypadku rażącego łamania zakazów sądowych lub udziału w nielegalnych wyścigach. Kierowca, który mimo cofniętych uprawnień wsiada za kółko „szybkiego Opla”, ryzykuje już nie tylko więzienie, ale i definitywną utratę samochodu.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 12:13Źródło komentarza: Kolejny kierowca stracił prawo jazdy na 3 miesiąceAutor komentarza: kompotTreść komentarza: Wpadają jak śliwka w kompot.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 08:37Źródło komentarza: Nowe przepisy wyłapują kierowców z "ciężką nogą". Co grozi kierowcy tego opla w przyszłości?Autor komentarza: pytamTreść komentarza: A kto jest na zdjęciu?Data dodania komentarza: 1.04.2026, 08:33Źródło komentarza: Nowy - stary dyrektor Biblioteki i Centrum Kultury w Trzcińsku - ZdrojuAutor komentarza: WRTreść komentarza: Nowelizacja z początku 2026 roku wprowadziła surowe kary za celowe wprowadzanie auta w poślizg (tzw. drift) czy jazdę na jednym kole. Dla kierowców próbujących „efektownych” manewrów na drogach publicznych przewidziano grzywnę minimum 1500 zł oraz obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 23:58Źródło komentarza: Nowe przepisy wyłapują kierowców z "ciężką nogą". Co grozi kierowcy tego opla w przyszłości?
Reklama
Reklama