Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 lutego 2026 20:51
Reklama

Kontrowersje wokół czujek dymu

Były komendant PSP (2019 – 2024), gen. Andrzej Bartkowiak w mediach społecznościowych, zaalarmował o rzekomo nie działających czujkach dymu, które były rozdawane przez strażaków osobom najbardziej tego potrzebującym.
Kontrowersje wokół czujek dymu

 

O co chodzi?

Na początku lutego MSWiA zakupiło za ok. 5 mln zł  - 140 tys. czujek dymu i czadu w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Celem akcji była poprawa bezpieczeństwa i budowa społecznej odporności na zagrożenia pożarowe. Urządzenia montowali bezpłatnie strażacy w domach osób najbardziej potrzebujących.

Stanowisko byłego komendanta PSP

W mediach społecznościowych, na platformie X, były komendant PSP, alarmował o rzekomej poważnej awarii i nie działających czujkach, które miały służyć jako element poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Według jego słów, „czujniki dymu, które miały ratować życie i ostrzegać o zagrożeniu pożarowym – po prostu nie działają” i sprawa wymaga natychmiastowej nagłośnienia.

Stanowisko MSWiA

Jednakże stanowisko MSWiA jest jednoznaczne i stanowcze. Ministerstwo zaprzecza jakimkolwiek problemom z funkcjonowaniem zakupionego sprzętu. W komunikacie podkreślono, że do służb nie wpłynęły żadne potwierdzone informacje o wadliwości czujek. Urządzenia te, zgodnie z deklaracjami MSWiA, spełniają europejskie normy bezpieczeństwa, w tym normę EN 14604:2005+AC:2008, a ich jakość została potwierdzona odpowiednimi deklaracjami.

MSWiA zaznacza, że czujki są montowane bezpłatnie przez strażaków w domach mieszkańców, szczególnie tych najbardziej potrzebujących, co ma na celu poprawę bezpieczeństwa i budowę społecznej odporności na zagrożenia pożarowe. Rzeczniczka resortu, Karolina Gałecka, wyjaśniła, że na chwilę obecną nie odnotowano żadnych przypadków wadliwości urządzeń i podkreśliła, że wszelkie zgłoszenia będą wnikliwie sprawdzane.

Stanowisko Państwowej Straży Pożarnej

Państwowa Straż Pożarna również wydała oficjalny komunikat, dementując informacje byłego komendanta. PSP zapewnia, że urządzenia są w pełni sprawne i spełniają wszystkie obowiązujące normy. W komunikacie podkreślono, że do tej pory nie odnotowano ani jednego zgłoszenia potwierdzającego wadliwość czujek, a wszelkie spekulacje mogą wywołać niepotrzebny niepokój w społeczeństwie.

Wypowiedź gen. Bartkowiaka wywołała duże poruszenie i postawiła pod znakiem zapytania skuteczność rządowych działań w zakresie bezpieczeństwa, oficjalne stanowiska MSWiA i PSP są jednoznaczne i optymistyczne. W obecnej sytuacji ważne jest, aby informacje o ewentualnych problemach były rzetelnie weryfikowane, a społeczeństwo otrzymywało sprawdzone dane od odpowiednich służb.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama