Wyszedł ze szpitala i zaginął. Kolejny raz!

  • 19.10.2019, 23:15
Wyszedł ze szpitala i zaginął. Kolejny raz!
Komenda Powiatowa Policji w Gryfinie rozesłała za nim wici. Wyszedł ze szpitala i zaginął. Problem w tym, że to już było kolejny raz.

Policja poszukuje Zenona LECHA, który w dniu 20 września 2019 roku opuścił szpital w Dębnie. Ostatni raz widziany był w miejscowości Troszyn gm. Mieszkowice. Nie nawiązał kontaktu z rodziną i do chwili obecnej jego miejsce pobytu jest nieznane.

RYSOPIS ZAGINIONEGO:

wzrost: około 170cm

waga: około 70kg

sylwetka : szczupła

włosy: krótkie koloru brązowego – łysina na czubku głowy

twarz: owalna

uzębienie: niepełne, widoczne ubytki

Ubiór: spodnie długie koloru jasnego, bluzka z krótkim rękawem koloru zielonego, sweter z długim rękawem zapinany na zamek koloru jasno zielonego, buty sportowe typu adidasy koloru czarnego, czarna pikowana kurtka.

Wszelkie informacje dotyczące miejsca pobytu zaginionego proszę kierować bezpośrednio do Dyżurnego Komisariatu Policji w Chojnie pod nr tel. 914666311 lub pod nr alarmowy najbliższej jednostki Policji tj. 112

_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

gosc
gosc 19.10.2019, 23:30
Takie postępowanie szpitala potwierdza tylko fakt, że pacjenci traktowani są jak per noga. Czyli wyraźnie i dobitnie widać, że z etyką lekarską w tym szpitalu jest bardzo źle. Rutyna ale w złym tego słowa znaczeniu oraz znieczulica w dużym stopniu przyczyniły się do tej tragedii. Czy to jest aż tak trudne, żeby telefonicznie poinformować rodzinę aby odebrała wiekowego pacjenta po wcześniejszym urazie głowy. A może on powinien zostać jeszcze na obserwacji i należałoby ewentualny wypis skonsultować z rodziną, bo po urazie głowy pacjent może sam źle oceniać swój stan zdrowia. Takie podstawowe ABC powinno być rozpisane w procedurach postępowania z pacjentami. szczególnie po urazach głowy, bo na etykę i empatię nie ma co liczyć.

Pozostałe