Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 8 czerwca 2026 02:29
Reklama

Pożar lasu w Osinowie Dolnym niedaleko stacji paliw

W niedzielne popołudnie, 7 czerwca 2026 roku około godziny 16:00, w miejscowości Osinów Dolny doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Służby ratunkowe otrzymały pilne zgłoszenie o pożarze poszycia leśnego, który rozprzestrzeniał się w niepokojącym tempie. Sytuacja wyglądała wyjątkowo groźnie, ponieważ ogień pojawił się w bezpośrednim sąsiedztwie dużej stacji paliw.
Pożar lasu w Osinowie Dolnym niedaleko stacji paliw
Strażacy gaszą pożar lasu w Osinowie Dolnym niedaleko stacji paliw i przygranicznego targowiska. Przeoranie pługiem pasów zaporowych w ziemi uniemożliwić ma dalsze przemieszczanie się pożaru po ściółce.

Autor: OSP KSRG Osinów Dolny

Mieszkańcy oraz kierowcy przejeżdżający drogą wojewódzką nr 124 patrzyli z niepokojem na kłęby dymu unoszące się nad drzewami. Świadkowie natychmiast zaalarmowali dyspozytora, zdając sobie sprawę, że bliskość zbiorników z paliwem może doprowadzić do katastrofy. Na miejsce natychmiast zadysponowano siły gaśnicze z okolicznych jednostek.

Akcja służb ratunkowych i leśnych

Do walki z żywiołem rzucono liczne zastępy strażaków, którzy musieli działać pod ogromną presją czasu. W akcji gaśniczej wzięły udział jednostki OSP KSRG Osinów Dolny, dwa zastępy OSP KSRG Cedynia, a także OSP KSRG Czachów, OSP Lubiechów Górny oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Starych Łysogórkach. Teren działań zabezpieczali funkcjonariusze z policji, a wsparcia udzielili pracownicy Nadleśnictwa Mieszkowice i firma "Usługi Leśne Sowa Piotr".

Dzięki skoordynowanym działaniom, strażacy zdołali odciąć ogień od obiektów komercyjnych i opanować zagrożenie, zanim płomienie wyrządziły większe szkody. Jak widać na zdjęciach, konieczne było m.in. przekopanie pasów zaporowych w ziemi, aby uniemożliwić dalsze przemieszczanie się pożaru po ściółce. Z nieocenioną pomocą przyszła tutaj firma "Usługi Leśne Sowa Piotr". Pan Piotr orał pługiem pasy zaporowe, a ludzie z tej firmy pilnują lasu do samego rana w poniedziałek, aby żadna tląca się iskra nie spowodowała ponownego wzniecenia ognia.

Spalone pnie i powalone drzewa uchwycone na fotografii pokazują, jak wysoka temperatura panowała w zarzewiu ognia. 

Na szczęście, dzięki profesjonalizmowi ratowników, nikt nie odniósł obrażeń.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama