Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 9 lipca 2026 02:14
Reklama

Dlaczego śmierdzi w Biedronce? Są konkretne podejrzenia

O zajęcie się sprawą poprosiła nas zaniepokojona klientka, która podczas codziennych zakupów zderzyła się z wyjątkowo uciążliwym problemem w jednym z popularnych dyskontów. Kobieta, która pragnie zachować anonimowość (jej dane pozostają do wiadomości redakcji), opisuje sytuację jako niedopuszczalną i wymagającą natychmiastowej reakcji.
Dlaczego śmierdzi w Biedronce? Są konkretne podejrzenia
Klienci tej Biedronki w Cedyni już po przekroczeniu progu sklepu poczuli nieprzyjemny zapach.

Autor: igryfino.pl

Zgłoszenia tego typu od naszych czytelników zawsze traktujemy priorytetowo, zwłaszcza gdy w grę wchodzą kwestie higieny i komfortu robienia zakupów spożywczych. Po otrzymaniu sygnału od czytelników pojechaliśmy na miejsce, aby zweryfikować te doniesienia i osobiście sprawdziliśmy sytuację w sklepie. Z przykrością potwierdzamy wersję przedstawioną przez mieszkańców – ten niezwykle nieprzyjemny zapach wręcz odstrasza już przy wejściu i może zniechęcać do zakupów.

Fetor psującego się mięsa od samego progu

Jak relacjonuje nasza czytelniczka, do Biedronki w Cedyni przy ul. Czcibora wybrała się na rutynowe zakupy. Niestety, już w momencie przekroczenia progu placówki, spotkało ją oraz innych klientów bardzo drastyczne doświadczenie.

- Kiedy otworzyły się drzwi i przekroczyłam próg sklepu, mnie i inne wchodzące osoby uderzył śmierdzący zapach psującego się mięsa. Ten uciążliwy smród panował w całym sklepie – mówi oburzona czytelniczka.

Uciążliwa woń wywoływała u klientów ogromny dyskomfort.

Awaria lodówek i opóźniona utylizacja?

Inny nasz rozmówca (też klient tamtejszej Biedronki) przypomniał sobie, że kilka dni temu w sklepie była awaria sprzętu chłodniczego. W dyskoncie miało dojść do uszkodzenia lodówek zamontowanych wzdłuż ściany. Choć personel szybko zareagował na usterkę, usuwając towar z boksów i przygotowując go do wywiezienia, to być może na tym proces się zatrzymał...

Może jest tak, że psujące się produkty wciąż nie zostały odebrane przez firmę zewnętrzną odpowiedzialną za utylizację? Mogłoby to wyjaśniać permanentny fetor unoszący się w sali sprzedażowej.

Wstyd przed sąsiadami zza Odry i reakcja redakcji

Lokalizacja sklepu sprawia, że jest on miejscem zakupów nie tylko dla okolicznych mieszkańców, ale również dla klientów z Niemiec. Czytelniczka zwraca uwagę na ważny aspekt wizerunkowy:

-Dla naszych niemieckich sąsiadów zza Odry wystawiamy o sobie jak najgorsze świadectwo – pointuje zgłaszająca.

Jako redakcja nie pozostajemy obojętni na ten głos, zwłaszcza że na własne oczy (i nosy) przekonaliśmy się o skali problemu. Oficjalne zapytania prasowe w sprawie awarii, zalegającego towaru oraz planowanego terminu jego usunięcia zostały już przez nas wysłane do biura prasowego sieci Biedronka. Do tematu wrócimy natychmiast po otrzymaniu odpowiedzi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

M. 09.07.2026 01:07
jak popsute mięso

Reklama